Felieton z cyklu „O technologii
i nie tylko”: Pogoda na jutro: pochmurno

161124_vs_felieton_cloud_base_technology-1000pxKolejne pytanie z gatunku nieoczywistych: ale o co chodzi z tą chmurą? Wszyscy mówią o migracji do chmury, o lokowaniu zasobów w chmurze, czy wręcz o rezygnacji z budowania czegokolwiek, bo wszystko może być (i będzie) dostępne w chmurze. Czymże więc jest rzeczona „chmura”?

Zamiast „w chmurze” można by powiedzieć „w Internecie” albo „gdziekolwiek, gdzie jest szybkie łącze”. Oznacza to przeniesienie pewnych procesów poza system operatora, dostarczenie danych w miejsce przetwarzania i odebranie wyników. W dobie wszechobecnych łącz o dużej przepustowości teoretycznie lokalizacja tych procesów może być dowolna. W praktyce są to najczęściej data center budowane pod właśnie takie potrzeby do których łącze należy sobie zapewnić. Biznesowo są to usługi świadczone przez kogoś kto zainwestował w system i nazywane XaaS czyli X as a Service. X to może być np. oprogramowanie (SaaS – Software aaS), system (PaaS – Platform aaS) czy też pojedynczy proces. Modele biznesowe są tu bardzo różne.

Kiedy to ma sens? Jest kilka powodów. Po pierwsze jeżeli potrzebujemy wykonać jakiś proces jednorazowo lub niezbyt często. Jeżeli proces ma być wykonywany w sposób ciągły zwykle lepiej jest go mieć u siebie pod kontrolą. Ekonomia oczywiście jest w tym, że koszt instalacji i utrzymania systemu po to, aby sporadycznie z niego korzystać jest w przeliczeniu na jednostkę wysoki. To tak jakby kupić samochód i raz w tygodniu nim wyjeżdżać do sklepu. Taniej wyjdzie taksówka 🙂

Po drugie jeżeli potrzebujemy wykonać proces na małą skalę, a minimalna inwestycja w system wymaga skali znacznie większej. Wówczas zamiast samemu ponosić koszt inwestycji i utrzymania możemy skorzystać z „części” takiego systemu przy znacznie mniejszym koszcie. VECTOR ma taką usługę CODEON polegającą na zabezpieczaniu sygnałów telewizji cyfrowej (scrambling). Usługa opracowana kilkanaście lat temu, nazywana również hosted solution. I do niedawna zupełnie nie zdawałem sobie sprawy, że po pierwsze to jest usługa w chmurze, po drugie jest to usługa typu SaaS (Software as a Service). Innymi słowy VECTOR oferuje usługi w chmurze już od kilkunastu lat! Ta usługa bazuje właśnie na wykorzystaniu części możliwości systemu przez pojedynczego operatora dając mu znacznie niższe koszty inwestycji i utrzymania.

Trzecim powodem lokowania czegokolwiek w chmurze jest możliwość korzystania z tych procesów z dowolnego miejsca. To też jest znana od dawna koncepcja zdalnego dostępu obecnie nazywana „chmurowego dostępu”. Tego akurat chyba nie trzeba wyjaśniać – wszyscy z tego korzystamy. Przy czym są chmury prywatne (czyli zdalny dostęp do zasobów Firmy) – gdzie dostęp jest ograniczony oraz chmury publiczne gdzie dostęp może mieć każdy. Zwykle dotyczy to współdzielenia plików lub baz danych rzadziej przetwarzania procesów.

Headend w chmurze jest już znany, transkoding w chmurze możliwy, wirtualny SetTopBox możliwy (lokowany oczywiście w chmurze). Router wirtualny (w chmurze), a idąc dalej również CMTS jak najbardziej – wirtualizacja oraz rozwój oprogramowania coraz bardziej kierują nas w stronę korzystania z maszyn obliczeniowych (tzw. serwerów, a przynajmniej powszechnie wciąż tak się te urządzenia nazywa :)) fizycznie znajdujących się gdziekolwiek. Gdziekolwiek oznacza zwykle headend / serwerownię / data center, do którego po prostu prowadzą łącza transmitujące dane. Czyli chmura może być za ścianą, po drugiej stronie ulicy, w innym mieście lub w Abu Dhabi. Jesteśmy zewsząd otoczeni chmurami. Obyśmy tylko w tych obłokach mogli spokojnie bujać …

Podziel się!Share on LinkedInShare on FacebookShare on Google+Email this to someoneTweet about this on Twitter